Elektrix i Andrzej Wilamowski

Elektrix i Andrzej Wilamowski

Elektrix

Dzisiejszy artykuł będzie na temat potęgi internetu i nie chodzi tutaj o jej promocję w internecie. Każda agencja interaktywna wie, że bardzo łatwo oczernić daną firmę czy człowieka i nie wymaga to ogromnych kosztów, a jedynie podstaw działania wyszukiwarki. Choć z pewnością duża większość oczerniających informacji jest słuszna, to w przypadku firmy Elektrix i Andrzeja Wilamowskiego, ciężko cokolwiek stwierdzić.

Czy Google zawsze prawdę Ci powie?

„W 2014 r. TSUE orzekł, że Google ma usuwać z wyników wyszukiwania linki do spraw już nieaktualnych – jeśli zainteresowani sobie tego życzą. Trybunał uznał, że jednostka ma prawo poprosić o usunięcie danego wyniku wyszukiwania, jeśli kieruje on do informacji na jej temat, które są „niepełne, nieistotne lub nieaktualne”. – Dla jednych będzie to cenzura internetu, a dla innych możliwość odzyskania dobrego imienia z racji widoczności nieaktualnych lub nieprawdziwych informacji.

W przypadku firmy Elektrix i Andrzeja Wilamowskiego problem rozpoczął się od nieprzychylnych artykułów w prasach i na niektórych blogach. Oczywiście po interwencji i wyrokach sądowych, część materiałów zniknęła, a część została zastąpiona przeprosinami i sprostowaniem (Mam wrażenie, że dalej 99,9% ludzi pisze artykuł, a dopiero później zaczyna myśleć, czy faktycznie można tak napisać).

Temat elektryczności w Polsce nie jest mi obcy (takie hobby), a o firmie Elektrix przeczytałem dziesiątki pochlebnych artykułów, w tym wiele bardzo ciekawych autorstwa Pana Andrzeja Wilamowskiego, byłego prezesa Elektrix i dlatego ciężko mi uwierzyć w jakieś oszczerstwa, które prawdopodobnie mają tyle wspólnego z rzeczywistością co Matrix (kultowy film z lat 90).

Oczywiście firma Elektrix czy Andrzej Wilamowski nie są wyjątkami. Wyszukiwarka Google ma ogromną ilość pozwów za to, że widoczne w internecie informacje nie są weryfikowane, co oczywiście przez Google nie jest możliwe z racji na ogromną ilość danych. Nie chcemy cenzury internetu i najlepiej jeśli na zawsze pozostanie on miejscem wolnych wypowiedzi i zdań, tylko niech ludzie wypowiadający swoje zdania biorą pod uwagę prawo obowiązujące w danym kraju.

W internecie można znaleźć dziesiątki pozwów z powodu wyświetlania przez Google „nieprawdziwych” lub „nieaktualnych” informacji. Na szczególną uwagę zasługuje pozew Unii Europejskiej przeciw Google za monopolistyczne zapędy – To że są monopolistami nie podlega dyskusji, ale czy nie traktują konkurencji w sposób nielegalny? My będziemy śledzić informacje w tej sprawie, bo temat jak najbardziej wydaje się ciekawy. Jeśli prowadzisz firmę to monitoruj na bieżąco pojawiające się w Google informacje, bo coraz częściej firmy zatrudniają Agencje Marketing Internetowego w celu oczerniania konkurencji (My tego nie realizujemy, bo uważamy to za nieetyczne).

No comments

Leave a reply

Your email is never published nor shared. Required fields are marked *